SEAT - Rada Reklamy Drukuj

Rodzaj reklamy:

reklama zewnętrzna (billboardy przy ul. Wał Miedzeszyński, Warszawa); spoty radiowe, m.in. TOK FM.

reklama internetowa (m.in. na portalu gazeta.pl)

Data emisji: 20.04.2010 - 21.04.2010

________________________________________________________________________________________ 

Treść skargi: 

Reklama radiowa zachwala nowy model samochodu, a spot reklamowy kończy się pytaniem i natychmiastową odpowiedzią: „Co na to moja żona? Zależy która”. Billbord (reklama zewnętrzna) oraz baner reklamowy w internecie przedstawiają mężczyznę w średnim wieku na tle sportowego samochodu. Na reklamach tych widnieje duży napis: „Co na to moja żona? Zależy która.”

Reklama sugeruje, że potrzebę posiadania przez mężczyznę w średnim wieku atrakcyjnego sportowego samochodu bardziej zrozumie nowa (w domyśle: młodsza) żona. Poprzednia – jak łatwo wywnioskować - starsza i mniej atrakcyjna nie pasuje do wykreowanego przez reklamodawcę obrazka. Przekaz ten jest czytelny dla każdego odbiorcy: atrakcyjność to nowa żona i sportowy samochód. Reklama utrwala coraz powszechniejszy model życia opartego na przyjemnościach bez zobowiązań. Za tym reklamowym żartem stoją jednak realne problemy: rozbite rodziny, kobiety i dzieci porzucone przez swoich mężów, którzy nie potrafili udźwignąć odpowiedzialności i trudów codziennego życia. Często dzieje się tak po wielu latach małżeństwa, podczas których kobiety te poświęcały swoje kariery, by wychowywać dzieci i dbać o dom.

Ponieważ sposób prezentacji reklamy oznacza, że jest ona skierowana do dzieci (art. 32 KER), uważam, że kampania reklamowa nie jest prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zagraża moralnemu rozwojowi nieletnich.