Arizona chce uznać pornografię za zagrożenie dla zdrowia publicznego

Jeśli władze tego południowego stanu przyjmą uchwałę, Arizona dołączy do 11 stanów USA, które już uznają pornografię za zagrożenie publiczne.

Z propozycją uchwały uznającej pornografię za „zagrożenie mające wpływ na zdrowie indywidualne i publiczne” wyszła reprezentantka Republikanów Michelle Udall, przedstawiając projekt nowej rezolucji. W uzasadnieniu Udall wskazywała, że pornografia “utrwala seksualnie toksyczne środowisko, które niszczy wszystkie obszary naszego społeczeństwa”. Wnioskodawczyni uchwały zwracała uwagę na nadmierną seksualizację treści w przestrzeni publicznej i fakt, że pornografia jest powszechnie używana, także przez nieletnich. “Podobnie jak przemysł tytoniowy, branża pornograficzna stworzyła zagrożenie dla zdrowia publicznego” – przekonywała Udall.

Rezolucja została już przyjęta w komisji, teraz trafi pod obrady parlamentu Arizony, gdzie Republikanie mają niewielką większość.

Przeciwnicy rezolucji są zgodni co do tego, że projekt słusznie wskazuje zagrożenia tkwiące w pornografii, ale pomija inny bardzo ważny aspekt jakim jest brak edukacji seksualnej.

W Stanach Zjednoczonych od lat trwają dyskusje na temat klasyfikowania pornografii. W ich kontekście przedstawiciele Ośrodka d/s Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Centers for Disease Control and Prevention (CDC) podkreślali  w rozmowie z CNN, że “nie ma pewności, czy sama pornografia jest zagrożeniem dla zdrowia publicznego. Może się jednak łączyć z innymi zagrożeniami dla zdrowia publicznego jak przemoc seksualna i  zawodowe ryzyko zarażenia wirusem HIV”.

Partia Republikańska już w 2016 roku przegłosowała przyjęcie poprawki określającej pornografię „jako zagrożenie dla zdrowia publicznego”, a z poglądem partii zgadza się Narodowe Centrum Eksploatacji Seksualnej (National Center on Sexual Exploitation). Reprezentująca je Dawn Hawkins, wiceprezes i dyrektor wykonawcza ośrodka powiedziała, że niektórzy młodzi ludzie mają kontakt z pornografią zanim osiągną dojrzałość płciową i może to być dla nich faktyczna forma edukacji seksualnej. Jest to tym bardziej niepokojące, że około 88% filmów porno przedstawia agresję fizyczną, co wynika z badania opublikowanego w 2010 roku w czasopiśmie Violence Against Women.

Emily Rothman, profesor z Boston University School of Public Health, twierdzi, że nie jest to takie proste. – Sądzę, że pornografia ma ”wpływ na zdrowie publiczne”, ale podobnie jak z innymi treściami ważne jest, o jakim typie pornografii mówimy, kto ją ogląda, dlaczego ją ogląda, co robi z tym doświadczeniem i jaki to ma wpływ na problemy, z którymi boryka się oglądający, jak na przykład skłonność do przemocy.

W Stanach Zjednoczonych temat pornografii jako „zagrożenia dla zdrowia publicznego” pojawił się w oficjalnych dokumentach już w 2016 roku, kiedy taką rezolucję przyjęto w stanie Utah. Do dziś podobne dokumenty uchwaliło 11 stanów USA, ale rezolucje te nie mają mocy prawnej i nie wiążą się z karami. Ich wprowadzenie nie skutkowało też zakazem pornografii. Rzecznik prasowy Gubernatora Utah Gary Herbert przekonuje, że uchwały przeciwko pornografii mają na celu zwiększenie świadomości i edukacji.

Źródło: CNN

« wróć