Usunięcie reklam CKM

Decyzja reklamodawcy o umieszczaniu tak wyzywających zdjęć w przestrzeni publicznej to albo wyrachowanie albo zwykły brak kultury i wyczucia. Nie sposób było przejść obok tego typu reklam obojętnie. Zawisły one bowiem w miejscach, które z założenia powinny pełnić rolę służebną, a co za tym idzie bezpieczną, także od przemocy wizualnej jaką zapewne takie zdjęcia mogły wydawać się kilkuletnim dziewczynkom lub chłopcom czekającym na przystankach z rodzicami.

O reakcję poprosiliśmy dyrekcję Zarządu Transportu Miejskiego i Miejskich Zakładów Autobusowych oraz zastępcę prezydent Warszawy, któremu podlegają sprawy komunikacji w mieście.

Początkowo próbowano odsunąć od siebie odpowiedzialność, tłumacząc się oddaniem przestrzeni reklamowej w wiatach przystankowych prywatnej firmie. Duża ilość protestów jednakże podziałała na komunikacyjnych zarządców pozytywnie i pod ich naciskiem firma zawiadująca reklamami na przystankach szybko usunęła plakaty CKM. Warto  podkreślić, iż zrobiła to – jak sama poinformowała „na własne ryzyko biznesowe”, „nie wiedząc, czy i jakie roszczenia skieruje (…) zleceniodawca kampanii reklamowej”. Plakaty zostały usunięte z warszawskich przystanków w ciągu jednej nocy!

O powodzeniu zadecydowało kilka czynników – przede wszystkim duża liczba protestujących, odpowiedni dobór adresatów protestów i – oczywiście – ich pozytywne podejście do tej sprawy, za co należą im się słowa uznania. To, co pojedynczym osobom mogłoby wydawać się niemożliwe, przy sprawnie przeprowadzonej akcji zadziałało prawidłowo i szybko.

Już po naszej akcji Rada Reklamy uznała praktykę zamieszczania tego typu reklam na przystankach autobusowych jako naruszającą Kodeks Etyki Reklamy. Z orzeczeniem zapoznaj się pod następującym adresem: http://www.radareklamy.org/uchwala,123.html.

 

 

« wróć